|
Ponad
sto lat temu, odkurzono starą ideę i w kolebce
starożytnych Igrzysk Olimpijskich, w roku 1896
rozpoczęły się nowożytne igrzyska. Kiedy czytamy o
tamtych przeszłych latach dowiadujemy się m.in.:
„Wszystko, co pierwsze jest trudne, początkowi igrzysk
ery nowożytnej też towarzyszyły perypetie i kłopoty.
Najwięcej sprawiał ich... grecki rząd, który w
większości był przeciwny organizacji imprezy i nie
godził się na wydanie na ten cel nawet jednej drachmy”
Cóż, tym razem było jakby podobnie, ale też inaczej.
Rząd Grecki nie szczędził środków, jednakże kłopotów
było co niemiara, o czym można było usłyszeć w
środkach masowego przekazu.
W tymże 1896 roku wystartowało 245 sportowców w 43
konkurencjach. W 2004 roku samych sportowców było
10500, którzy rozegrali zawody w wielu więcej
dyscyplinach, walcząc o to co dla rzeszy sportowców na
całym świecie jest marzeniem – o olimpijski medal.
W środku tej rywalizacji, od ponad 25 lat, grupa ludzi
oddanych Największemu Mistrzowi, próbuje wykorzystać
tą okazję aby wskazać na coś co jest cenniejsze niż
złoto. Wśród nich są przedstawiciele Athletes in
Action. Ta praca sięga w swojej historii Igrzysk
Olimpijskim w Monachium, które miały miejsce w 1972
roku i trwa do dzisiaj. W przeciągu tak wielu lat
pracownicy AIA są wszędzie tam, gdzie są sportowcy i
Ci, którzy skupiają swoją uwagę na Igrzyskach.
Również i w tym roku miał miejsce Olimpijski Projekt
AIA pt. Tytułem „Więcej niż złoto”
35 pracowników i wolontariuszy przyjechało aby uczyć
się jak głosić Dobrą Nowinę sportowcom oraz jak
pomagać wzrastać tym, którzy w swoim sportowym życiu
naśladują Jezusa. Kolejna grupa, dziewięciu osób
pracowała w wiosce olimpijskiej jako kapelani, czyli
Ci którzy służyli duchową pomocą sportowcom
mieszkającym w wiosce. W tym wąskim gronie
zaakceptowanym przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski
znalazł się również przedstawiciel Polski, pracownik
RNŻ, Zbyszek Masewicz.
Centrum Religijne było integralną częścią wioski
olimpijskiej. Było to miejsce indywidualnych spotkań,
modlitwy czy też większych niedzielnych nabożeństw.
Niektórzy, mieli oczekiwania, że będzie otwarte od
momentu przyjazdu pierwszej ekipy do Wioski, a nie od
początku Igrzysk, jak np. Przedstawiciele Ghany, który
mieli żal, że nie było można spotkać nikogo w połowie
lipca. W każdym bądź razie, życie w chrześcijańskiej
część centrum religijnego rozpoczynało się wczesnym
rankiem i trwało do późnych godzin nocnych. Ale nie
tylko czekano, aż ktoś znajomy przyjdzie. Tak jak
zawsze, nasi pracownicy wychodzili z inicjatywą aby
poznać nowe osoby, i również im przedstawić Ewangelię.
Nie wszyscy też zdawali sobie sprawę, że takie centrum
istnieje i co tam się dzieje. Tak było w przypadku
jednej z polskich zawodniczek, która miała tylko
godzinę na zmianę planów, przebranie się i udział w
niedzielnym nabożeństwie, prowadzonym przez sportowców
dla sportowców. Około 100 olimpijczyków miało okazję
wspólnie wielbić naszego Pana i Zbawiciela, śpiewając
wspólnie z zespołem koreańskich siatkarek a następnie
słuchając rozważań przygotowanych przez tych, którzy
zdobyli medal, tych co zajęli czwarte miejsce lub w
końcu tych, którzy byli szczęśliwi biorąc udział w
zawodach.
Przebywanie w wiosce olimpijskiej zawsze stwarza
okazję aby dotrzeć do całego świata. W tym roku, były
reprezentowane 202 kraje, czasami zarówno odległe jak
i egzotyczne. Wiele innych wzbudzało wielkie
zainteresowanie, jak na ekipa Iraku. Tak się zdarzyło,
że pewnego dnia Iraccy piłkarze zaprosili do siebie,
spacerującego obok .....Amerykanina. Tenże Amerykanin,
jest pracownikiem AIA i był przygotowany na
ewentualność spotkania sportowców. W torbie miał DVD z
filmem Jezus, który w około 2000 sztuk trafił do rąk
wielu ludzi.
Najlepsze efekty przychodzą wtedy, kiedy pracę z
Olimpijczykami rozpoczyna się na długo przed
igrzyskami. Tak się stało u nas w Polsce, od momentu
kiedy Radek Truszkowski, dość niespodziewanie
wywalczył miejsce w kadrze narodowej, w zapasach.
Dzięki temu przygotowania do tej ważnej imprezy nie
skupiały się tylko na ćwiczeniu fizycznym ale również
na duchowym wzroście. Natomiast w samych Atenach,
dzięki jego otwartości, mogły być zorganizowane
otwarte rozważania biblijne w czasie których jego
kolega wyznał swoją wiarę w Jezusa.
W sumie wiele osób, z wielu krajów doświadczyło mocy z
wysoka. Dla nich, jak i niżej podpisanego pobyt w
Atenach był rzeczywiście cenniejszy od złota, powiem
jego wartość przetrwa wieki. A Pekin jest tuż tuż. |