kontakty I strona główna  

O NAS    AKTUALNOŚCI    MATERIAŁY    BĄDŹ Z MISTRZEM    ZESPOŁY SPORTOWE    FILMY

wydarzenia
aktualności
wydarzenia
   Ateny 2004
   Koszykarki USA w Polsce
   John Wooden
   nagroda Keys to Life
   relacja z afryki
   korea 2002
   rumunia 2001
   relacja z sylwestra 2002
archiwum
 
Igrzyska powracają do domu


Ponad sto lat temu, odkurzono starą ideę i w kolebce starożytnych Igrzysk Olimpijskich, w roku 1896 rozpoczęły się nowożytne igrzyska. Kiedy czytamy o tamtych przeszłych latach dowiadujemy się m.in.:
„Wszystko, co pierwsze jest trudne, początkowi igrzysk ery nowożytnej też towarzyszyły perypetie i kłopoty. Najwięcej sprawiał ich... grecki rząd, który w większości był przeciwny organizacji imprezy i nie godził się na wydanie na ten cel nawet jednej drachmy”

Cóż, tym razem było jakby podobnie, ale też inaczej. Rząd Grecki nie szczędził środków, jednakże kłopotów było co niemiara, o czym można było usłyszeć w środkach masowego przekazu.
W tymże 1896 roku wystartowało 245 sportowców w 43 konkurencjach. W 2004 roku samych sportowców było 10500, którzy rozegrali zawody w wielu więcej dyscyplinach, walcząc o to co dla rzeszy sportowców na całym świecie jest marzeniem – o olimpijski medal.

W środku tej rywalizacji, od ponad 25 lat, grupa ludzi oddanych Największemu Mistrzowi, próbuje wykorzystać tą okazję aby wskazać na coś co jest cenniejsze niż złoto. Wśród nich są przedstawiciele Athletes in Action. Ta praca sięga w swojej historii Igrzysk Olimpijskim w Monachium, które miały miejsce w 1972 roku i trwa do dzisiaj. W przeciągu tak wielu lat pracownicy AIA są wszędzie tam, gdzie są sportowcy i Ci, którzy skupiają swoją uwagę na Igrzyskach.

Również i w tym roku miał miejsce Olimpijski Projekt AIA pt. Tytułem „Więcej niż złoto”
35 pracowników i wolontariuszy przyjechało aby uczyć się jak głosić Dobrą Nowinę sportowcom oraz jak pomagać wzrastać tym, którzy w swoim sportowym życiu naśladują Jezusa. Kolejna grupa, dziewięciu osób pracowała w wiosce olimpijskiej jako kapelani, czyli Ci którzy służyli duchową pomocą sportowcom mieszkającym w wiosce. W tym wąskim gronie zaakceptowanym przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski znalazł się również przedstawiciel Polski, pracownik RNŻ, Zbyszek Masewicz.

Centrum Religijne było integralną częścią wioski olimpijskiej. Było to miejsce indywidualnych spotkań, modlitwy czy też większych niedzielnych nabożeństw. Niektórzy, mieli oczekiwania, że będzie otwarte od momentu przyjazdu pierwszej ekipy do Wioski, a nie od początku Igrzysk, jak np. Przedstawiciele Ghany, który mieli żal, że nie było można spotkać nikogo w połowie lipca. W każdym bądź razie, życie w chrześcijańskiej część centrum religijnego rozpoczynało się wczesnym rankiem i trwało do późnych godzin nocnych. Ale nie tylko czekano, aż ktoś znajomy przyjdzie. Tak jak zawsze, nasi pracownicy wychodzili z inicjatywą aby poznać nowe osoby, i również im przedstawić Ewangelię. Nie wszyscy też zdawali sobie sprawę, że takie centrum istnieje i co tam się dzieje. Tak było w przypadku jednej z polskich zawodniczek, która miała tylko godzinę na zmianę planów, przebranie się i udział w niedzielnym nabożeństwie, prowadzonym przez sportowców dla sportowców. Około 100 olimpijczyków miało okazję wspólnie wielbić naszego Pana i Zbawiciela, śpiewając wspólnie z zespołem koreańskich siatkarek a następnie słuchając rozważań przygotowanych przez tych, którzy zdobyli medal, tych co zajęli czwarte miejsce lub w końcu tych, którzy byli szczęśliwi biorąc udział w zawodach.

Przebywanie w wiosce olimpijskiej zawsze stwarza okazję aby dotrzeć do całego świata. W tym roku, były reprezentowane 202 kraje, czasami zarówno odległe jak i egzotyczne. Wiele innych wzbudzało wielkie zainteresowanie, jak na ekipa Iraku. Tak się zdarzyło, że pewnego dnia Iraccy piłkarze zaprosili do siebie, spacerującego obok .....Amerykanina. Tenże Amerykanin, jest pracownikiem AIA i był przygotowany na ewentualność spotkania sportowców. W torbie miał DVD z filmem Jezus, który w około 2000 sztuk trafił do rąk wielu ludzi.
Najlepsze efekty przychodzą wtedy, kiedy pracę z Olimpijczykami rozpoczyna się na długo przed igrzyskami. Tak się stało u nas w Polsce, od momentu kiedy Radek Truszkowski, dość niespodziewanie wywalczył miejsce w kadrze narodowej, w zapasach. Dzięki temu przygotowania do tej ważnej imprezy nie skupiały się tylko na ćwiczeniu fizycznym ale również na duchowym wzroście. Natomiast w samych Atenach, dzięki jego otwartości, mogły być zorganizowane otwarte rozważania biblijne w czasie których jego kolega wyznał swoją wiarę w Jezusa.

W sumie wiele osób, z wielu krajów doświadczyło mocy z wysoka. Dla nich, jak i niżej podpisanego pobyt w Atenach był rzeczywiście cenniejszy od złota, powiem jego wartość przetrwa wieki. A Pekin jest tuż tuż.

 created by HORNET.COM.PL  

© 2002 AIA Polska