|
|
|
| Piłka Nożna |
|
Misyjny wyjazd piłkarski do Irlandii - 01.08.2008
|
Urlopowy czas wyjątkowo spędziła grupa 13 odważnych piłkarzy . Razem z organizacją Athletes in Action wyjechali na tydzień do
Irlandii Północnej, gdzie brali udział w prowadzeniu obozów piłkarskich dla irlandzkich dzieci, spotkaniach partnerskich z
miejscowymi rodzinami a także w meczach towarzyskich z okolicznymi drużynami.
|
| Drużyna |
W skład polskiej reprezentacji Athletes in Action weszło 13 osób z różnych rejonów Polski: Łukasz Bujok (Warszawa),
Zbigniew Masewicz (Warszawa), Andrzej Czubiński (Łódź), Mariusz Walczak (Piastów), Grzegorz Kruk
(Piastów), Wiesław Cieślar (Wisła), Ireneusz Woźniczka (Skoczów), Przemysław Szturc (Wisła),
Marek Masewicz (Warszawa), Bogumił Kułakowski (Warszawa), Dariusz Cieślar (Wisła), Tomasz Legierski
(Ustroń), Piotr Paprocki (Warszawa). To właśnie oni uzyskali niepowtarzalną okazję aby po raz pierwszy w historii
wziąć udział w misji piłkarskiej AIA złożonej z samych Polaków.

|
| Gospodarze |
Członkowie drużyny zamieszkali w małych miejscowościach nieopodal Belfastu u irlandzkich rodzin. Większość z nich to rodziny
wielodzietne. Od pierwszego do ostatniego dnia dbały aby nikt z Polaków nie zaznał głodu, stwarzały niesamowitą atmosferę i
traktowały jak domowników. Poza rodzinną „służbą” kibicowały misji podczas meczy towarzyskich, pokazywały okolice oraz spędzały
czas na wspólnych nabożeństwach. Oddały wiele swojego czasu i serca aby żadnemu z gości niczego nie brakowało.

|
| Alan Nixon |
Gospodarzom przewodniczył Alan Nixon z irlandzkiego Athletes In Action. To właśnie on ze swoimi przyjaciółmi odwiedził w marcu
Polskę, a jako szkoleniowiec dzielił się z Polskimi trenerami swoją wiedzą. Po raz kolejny potwierdził, że jest nie tylko świetnym
organizatorem, ale także osobą, która z pasją potrafi opowiadać o swojej pracy, wierze i przekonaniach, gromadząc przy tym wokół
siebie wspaniałych ludzi. Wraz z przyjaciółmi zaplanował pobyt polskiej reprezentacji. Dzięki temu każdy dzień był wypełniony i
nikt z drużyny nie mógł narzekać na brak zajęć i wyjątkowych wrażeń.

|
| Fellowship |
Jak duża grupa mężczyzn będąc tylko w swoim towarzystwie może spędzić wolny, wieczorny czas? Na tym wyjeździe mogła wykorzystać
go ciekawie bez alkoholowego dopingu. W przykościelnej sali zorganizowano różnorodne miejsca rozrywki fizycznej i umysłowej:
szachy, warcaby, gry telewizyjne, piłkarzyki, tenis stołowy, cymbergaj, do tego słodki poczęstunek. Taka forma spotkania przełamała
wszelkie bariery językowe, po aktywnym dniu dała każdemu wiele radości i dodatkowych emocji i co najważniejsze szanse zawarcia
nowych znajomości.

|
| Cztery mecze |
W pierwszy dzień po przylocie reprezentacja AIA Polska rozegrała po południu swoje inauguracyjne spotkanie towarzyskie.
Rywalem była drużyna z Portavogie. Mimo dużej woli walki i zaangażowania wszystkich członków zespołu nie udało się wygrać z
dobrze dysponowanymi tego dnia gospodarzami. Końcowy rezultat spotkania 0:3 podziałał jednak motywująco przed kolejnymi meczami
rozgrywanymi co drugi dzień. Kolejne wyniki okazały się dla „naszych” o wiele bardziej korzystne. W drugim meczu - gdzie rywalem
był zespół Abbey Villa - Polacy wygrali 4:0. W spotkaniu z zawodnikami z Bangor, po zaciętym meczu obfitującym w strzelone bramki
po ostatnim gwizdku sędziego odnotowano wynik 4:4. W ostatniej konfrontacji, mimo odczuwalnego zmęczenia nasi rodacy poprawili
swój bilans wygrywając 3:2 z zawodnikami Donaghadee.

|
| Kapitan |
Głównym organizatorem polskiej misji był Łukasz Bujok z Atheletes in Action Polska. Nie tylko zebrał całą reprezentację,
zorganizował przeloty, ale także razem ze Zbigniewem Masewiczem oraz Piotrem Paprockim troszczył się o rozwój duchowy drużyny,
o jej wzmocnienie i wsparcie w Jezusie. Łukasz okazał się skuteczny nie tylko jako misjonarz ale także i zawodnik - dla naszej
reprezentacji strzelił najwięcej bramek.

|
| Zieleń |
Każdego dnia wyjazdowi towarzyszyła pogoda „na zamówienie”. To były najcieplejsze w Irlandii dni tego roku. Każdy dzień obfitował
w zieleń - nie tylko z uwagi na mecze i treningi na boiskach ale także ze względu na soczyste, przydrożne łąki, gdzieniegdzie pola
golfowe oraz place rekreacyjne. Do tego piękne ogrody, żywopłoty, mnóstwo owiec i krów oraz rześkie powietrze. Idealne miejsce aby
złapać oddech przed kolejnymi wyzwaniami.

|
| Czas z dziećmi |
Nie każdy z drużyny miał wcześniej okazję pracować z dziećmi - tym bardziej z ich całą grupą. Ta szansa pojawiła się właśnie w
Irlandii. Zespół Alana Nixona organizuje od kilku lat w okolicach Belfastu wakacyjne obozy piłkarskie, których każdy uczestnik
ma okazję nie tylko poprawić swoje umiejętności i kondycję ale także bawić się podczas zajęć oraz w obrazowy sposób dowiedzieć o
wyższych wartościach w życiu i sporcie. Na kilka dni uczestnicy wyprawy z Polski przejęli rolę trenerów odpowiedzialnych za
prowadzenie konkretnych ćwiczeń wcześniej przygotowanych przez irlandzkiego szkoleniowca. Dodatkowym wyzwaniem okazało się
poprowadzenie małych drużyn w specjalnie zorganizowanym na koniec zajęć turnieju „World Cup”. 5-cio osobowe zespoły przyjęły
nazwy różnych krajów, których trenerami byli właśnie Polacy. Rozstanie po kilku dniach pracy z tymi małymi piłkarzami przychodziło
bardzo trudno, jednak cała wyprawa wyjeżdżała w przekonaniu, że ci wszyscy młodzi sportowcy pozostaną pod dobrą opieką irlandzkich
organizatorów letnich obozów.

|
| Świadectwo |
Zarówno podczas obozów z dziećmi jak i po zakończonych spotkaniach nasi członkowie wyprawy dzielili się swoim
„Świadectwem” z młodymi i dorosłymi członkami piłkarskiej społeczności irlandzkiej. Świadectwa te dotyczyły otwarcia
swego serca na Jezusa i rozpoczęcia w nim świadomego, pełnego życia. Nie wiemy ile serc otworzyło się po tej misji w Irlandii,
ale jesteśmy pewni, że nasze wzbogaciły się o bardzo wiele. Z tą siłą wyjątkowa wyprawa Athletes in Action wróciła do Polski i z
nią staje do wyzwań, których nie brakuje w naszym kraju.

|
|
Tekst i foto: Mariusz Walczak
|
|