kontakty I strona główna  

O NAS    AKTUALNOŚCI    MATERIAŁY    BĄDŹ Z MISTRZEM    ZESPOŁY SPORTOWE    FILMY

wydarzenia
aktualności
wydarzenia
   John Wooden
   nagroda Keys to Life
   relacja z afryki
   korea 2002
   rumunia 2001
   relacja z sylwestra 2002
archiwum
 
Korea 2002
zdięcia

Kilka lat temu, zaraz po ogłoszeniu, że organizatorami Mistrzostw Świata w piłce nożnej w roku 2002 będą Korea i Japonia, w programie telewizyjnym wystąpił vice-prezydent Koreańskiej Związku Piłki Nożnej i z radością oświadczył, że dla jego kraju to olbrzymi zaszczyt gościć świat footballu w ich kraju, a dla rzeszy chrześcijan to wielka radość móc służyć im i okazać gościnność.
Rzeczywiście, niezależnie od tego, co działo się na piłkarskich boiskach, postawa koreańskich wierzących była mistrzowska. Pomoc, jaką można było od nich uzyskać oraz gościnność, jakiej można było doświadczyć była wręcz niespotykana. A zazwyczaj było to powiązane z bardzo utrudniona komunikacją, gdyż najlepiej można było się porozumieć się..........po koreańsku, lecz chyba tego języka w polskich szkołach nie uczą.

Dla przybysza z Europy, szczególnie tej środkowej, pierwszy pobyt w tym dalekim kraju wzbudza ciekawość i zainteresowanie. Oto bowiem przejeżdżając ulicami miast, czy patrząc na mapy i przewodniki dostrzega wiele swastyk. I nie są one emblementami nazistowskich grup, ale oznaczeniem buddyjskich klasztorów i świątyń. Taka jest bowiem rzeczywistość duchowa tego kraju, w którym około 70 % społeczeństwa wyznaje buddyzm. Jednakże dla chrześcijan, szczególnie z Polski jest niesamowitym przeżyciem widzieć nocą, oświetlone czerwone lub białe krzyże, które wznoszą się nad miastami i wioskami. Te krzyże to świadectwo potężnego działania Boga w tym kraju, w kraju gdzie jeszcze 200 lat temu nie było chrześcijan, dzisiaj ich odsetek sięga 25 % społeczeństwa.

Ta obecność była widoczna nie tylko nocą. Przejawiała się również normalna działalnością misyjną, szczególnie w okresie, kiedy wiele tysięcy ludzi przyjechało do Korei, aby być świadkami wydarzeń na boiskach piłkarskich. Jak dla tego kanadyjskiego małżeństwa, które otrzymało od kogoś broszurkę Najcenniejszy Gol!.

Koreańczycy zaskoczyli świat wieloma rzeczami, nas chrześcijan również. Choćby tym, że całe społeczności chrześcijańskie modliły się w czasie mistrzostw o stadiony, na których rozgrywane były mecze. Oczywiście nie chodziło o martwe budowle, ale o ludzi, którzy tam przyszli. Tak, więc każdy stadion miał przydzieloną grupę modlitewną, której przewodził jeden z pastorów lokalnej społeczności i każdego dnia modlili się o serca kibiców, którzy przyjdą na mecz. Z kolei inna grupa szła w godzinach meczu na ten obiekt by rozdawać, specjalnie przygotowaną na MŚ edycję Ewangelii w/g Mateusza wydana w 8 językach i zawierającą świadectwa kilku wierzących piłkarzy. Ale przykład oddania modlitwie był niesamowity. Zresztą z tego jest znany kościół koreański, a wpływ, jaki ma modlitwa jest niesamowity. Tak niesamowity, że kilka lat temu świątynie buddyjskie wprowadziły nocne czuwania modlitewne z piątku na sobotę, wzorem chrześcijańskich spotkań, do swojego kalendarza. Cóż widzą moc, ale nie wiedzą, że same spotkania bez Ducha Św. nic nie dadzą!

Również z powodu siły, jaką jest chrześcijaństwo w Korei, w czasie Mistrzostw nie było tylu zagranicznych misji jak cztery lata wcześniej we Francji, gdzie ponad 100 kościołów i organizacji było zaangażowanych w akcje ewangelizacyjne. Ale te, które przyjechały, również były w niesamowity sposób używane przez Boga, jak choćby zespół Athletes in Action.
Ponieważ, na co dzień prowadzimy misję wśród sportowców, więc swym doświadczeniem mogliśmy dzielić się w Korei. Dzięki temu po raz pierwszy chrześcijanie byli obecni w najlepszej szkole sportowej w Seulu. Przez dwa dni około 60 młodych piłkarzy miało treningi sportowe, a po nich prezentację ewangelii. Wielu z nich pochodziło z rodzin buddyjskich i po raz pierwszy miało okazję słyszeć o Panu Jezusie, poparte świadectwami piłkarzy grających na mistrzostwach w różnych krajach, zawartych na kasecie wideo lub płycie CD, w filmie: "The Ultimate Goal "
( Najcenniejszy Gol! - wersja polska ).

To nie był koniec działalności tej grupy dziewięciu osób ( 4 Amerykanów, 2 Holendrów, Brazylijczyk, Kazach i Polak ). Ich głównym celem było dotarcie do piłkarzy reprezentujących swoje kraje na Mistrzostwach, a także pomaganie tym, którzy są chrześcijanami w codziennym wzroście, co polegało m.in. na regularnych studiach biblijnych, które odbywały się z zawodnikami takich krajów jak Brazylia, Korea, USA, Kamerun i Meksyk.

Drużyna Brazylii, a właściwie czterech spośród nich, pokazała jak wielki można mieć wpływ na innych. Zresztą bardzo pozytywny i przynoszący chwałę Bogu. Kiedy po zwycięstwie w meczu finałowym, cały zespół łącznie z trenerami i działaczami, wspólnie modlił się na murawie stadionu, dziękując Jemu za zwycięstwo i oddając Jemu cześć. Widział to cały stadion, widziały to miliardy ludzi na całym świecie za pośrednictwem TV. Taki jest wzór dla wierzących, którzy niezależnie od miejsca i okoliczności mają być światłem i solą dla tego świata.

Gdyż:
Nie możemy być dłużej tylko
widzami siedzącymi na trybunach stadionów.
Musimy wziąć udział w grze...
...ponieważ życie jest grą, od wyniku której zależy wieczność!
 

 created by HORNET.COM.PL  

© 2002 AIA Polska