|

Myślałem, że byłem chrześcijaninem. Chodziłem do kościoła, spowiadałem się, starałem się dobrze postępować i nikomu nie wadzić. Żyć z innymi ludźmi w zgodzie. Uchodziłem za człowieka spokojnego i cierpliwego, lecz nikt nie zdawał sobie sprawy ile wysiłku kosztowało mnie ciągłe kontrolowanie siebie.
|
|
|

W okresie, kiedy grałem w Legii Warszawa, miałem różne momenty w życiu. Prześladowały mnie kontuzje i był taki okres po narodzinach córki, gdzie zacząłem więcej wychodzić sam z kolegami na imprezy.
Byłem bardzo nerwowy i dużo przeklinałem. Doszło do tego, że zostawiłem żonę dla innej kobiety. W tym okresie ważniejsi byli dla mnie koledzy i imprezy, niż rodzina.
|
|
Wychowywałem się w rozbitej rodzinie. Moi rodzice żyli w separacji. Przede wszystkim myśleli o zarabianiu pieniędzy i nie mieli czasu na okazywanie miłości mnie ani mojemu rodzeństwu. Jako młody chłopak szukałem idola. Kogoś, kogo mógłbym naśladować. Imponowali mi silni faceci ze szklanego ekranu jak np. Sylwester Stalone. W tamtym okresie moim idolem stał się mój starszy brat, ponieważ zaczął uprawiać sporty walki. Szukając jego akceptacji w wieku 12 lat zacząłem trenować zapasy. Po kilku zwycięstwach w zawodach, poczułem, że jestem w końcu dla niego kimś wartościowym.
|
|
|
|
|
|