Obóz koszykarski Biała Podlaska 2004.
galeria zdjęć z obozu
Tegoroczny obóz koszykarski „Athletes in Action” odbył się w
dniach 5 –15 lipca na Akademii Wychowania Fizycznego w Białej
Podlaskiej. Uczestniczyło w nim 30 osób: zawodniczek i
zawodników na codzień grających w polskich klubach oraz kilku
zawodników i trenerów z USA. Po raz kolejny byliśmy pod
wrażeniem standardu obiektów AWF-u, przychylności władz uczelni
oraz gotowości pomocy w razie potrzeby jaką otrzymaliśmy od
pracujących w katedrze koszykówki p. Teresy Jaślikowskiej-
Sadowskiej i p. Janusza Zielińskiego.
W programie obozu znalazły się przede wszystkim treningi
koszykówki /2 x dziennie po 1.5 godz. / prowadzone przez trenera
Marka Kossa /z wyglądu sobowtóra naszego sławnego detektywa
Rutkowskiego/, jego asystenta D.J. Calahana - gości z USA oraz
trenera z Polski Mariusza Świerka.
Nie zabrakło tez treningów uzupełniających na siłowni, sauny,
porannych grup dyskusyjnych oraz wieczornych warsztatów gdzie
pracowaliśmy nad budowaniem charakteru zawodnika, słuchając
wykładów, uczestnicząc w ćwiczeniach i projekcjach filmów .
Niezapomniane wrażenia pozostawił nam też wyjazd do pięknie
położonego w kompleksie parkowo-pałacowym Europejskiego Centrum
Kształcenia Kadr gdzie mogliśmy wspaniale odpocząć oraz lepiej
się poznać wspólnie bawiąc się i śpiewając przy ognisku.
Zapraszając gorąco wszystkich grających zwodniczo w koszykówkę
na następny obóz treningowy zachęcam do obejrzenia galerii zdjęć
z tegorocznego obozu oraz przeczytania opinii uczestników.
J.H.
Opinie
uczestników obozu:
„Jeden z najlepszych obozów na jakich byłam.
Wspaniali ludzie, wspaniała atmosfera zarówno na boisku jak i
poza nim,
Niezawodny Rutkowski Detective i cala ekipa.
Do zobaczenia za rok.”
Aga – Unia Tarnów
Obóz był naprawdę przedni – dużo nowych znajomości,
litry potu wylane na treningach. Było tez cos z innej beczki –
praca nad charakterem, powstrzymywaniem złych emocji.
Były też chwile, w których mogliśmy zastanowić się po co tak
naprawdę żyjemy i kto tak naprawdę kieruje całym światem.
Oczywiście nie można zapomnieć o znakomitej kadrze trenerskiej,
która pokazała prawidłowe, w pełni profesjonalne podejście i
wspaniały warsztat szkoleniowy. Jednym słowem było
SUPER!!!!
Paweł Czajka – AZS Politechnika Warszawa
Hej! Byłam tam, widziałam na własne oczy a moje ręce
dotykały parkietu.
Mimo, że mam jak mówią nieźle „warunki”: 90; 60; 90
(gdzie: „90” to ilość centymetrów powyżej 2m wzrostu; „ 60” to
rozmiar buta a drugie „90” to mój wyskok w gore z obu nóg} nie
zakwalifikowali mnie na obóz koszykarski do Białej Podlaskiej.
Może dlatego, ze w ogóle nie umiem grac w kosza?
Ale co tam, i tak pojechałam w przebraniu pomocy kuchennej
aby obserwować trenerów, zawodników i oczywiście ich metody.
Bez problemu dostałam prace w kuchni od tej pory próbowałam
popsuć im szyki. Skutecznie wyeliminowałam ze stołówki
lekkoatletów i piłkarzy ale tych z AIA nie udało mi się ruszyć.
Czyżby byli odporni na środki przeczyszczające?
Kiedy metoda od kuchni okazały się nieskuteczne wdarłam się na
ich treningi jako osoba myjąca okna (od zewnątrz). Kiedy dobrze
podskoczyłam widziałam, ze wszyscy słuchają trenera..... ale tak
naprawdę to był Detektyw Rutkowski podszywający się (zresztą
kiepsko) pod amerykańskiego trenera.
Obóz się skończył ale ja myślę, ze ten wyjazd nie był całkiem
zmarnowany bo przecież nauczyłam się gotować, myć okna a
może.....nawet zostanę asystentką detektywa Rutkowskiego”.
Wasza agentka L.H.- 24
W Białej byłem już drugi raz i znowu się nie zawiodłem !
Zacznę od tego czego koszykarze szukają na takich
obozach.....czyli od jedzenia (no ale poważnie to jedzenie było
ok.).
A jeśli chodzi o treningi, były naprawdę na poziomie. Mimo, ze
umiejętności wielu
z nas różniły się to ćwiczenia dobierane były w sposób ciekawy
dla wszystkich a mecze stały na wysokim poziomie i przepełnione
były zaciętą rywalizacją.
Trenerzy ze Stanów i Polski na profesjonalnym poziomie, z
zupełnie innym podejściem do tej gry i zawodników, inspirowali
mnie do pracy nad sobą (tak na boisku jak i poza nim).
Czas wolny spędzałem wesoło z nowymi znajomymi. Moim zdaniem
czas spędzony w grupach i rozmowy na ciekawe (często
filozoficzne ) temat były niesamowite. Dyskusje o Bogu i wierze
zachęcały mnie do poznawania Go. Luźna, obozowa atmosfera nie
przeszkadzała w dyskusjach na tak poważne tematy I właśnie to mi
się bardzo podobało! Zachęcam wszystkich koszykarzy no i
koszykarki Bo naprawdę jest super!!!
Piotr Nawrot
Obóz zorganizowany przez Athletes in Action
był najlepszym obozem na którym byłem. Poznałem wielu
wspaniałych ludzi, z którymi się zaprzyjaźniłem się i utrzymuję
kontakt do dziś. Trzeba pochwalić świetna organizację, bardzo
dobrą bazę szkoleniową oraz idealne warunki do trenowania. Mam
nadzieję, że za rok też będę mógł wsiąść udział w takim obozie.
Pozdrowienia dla wszystkich.”
„Zamer” - Biała Podlaska
Jestem bardzo zadowolony z pobytu na obozie Athletes in
Action.
Było tam wszystko: coś dla ciała i dla ducha! ! ! To bardzo
ważne. Dwa treningi dziennie prowadzone przez znakomitych
trenerów, zarówno zagranicznych, jak i Naszego rodzimego
trenera. Miła sympatyczna atmosfera pozwalająca na ciężką pracę.
Wszyscy pomagali sobie i wspierali się nawzajem, żeby poprawić
swoje umiejętności i osiągnąć sukces zarówno indywidualny, jak i
zespołowy. Organizacja bardzo dobra i w miejscu takim, którego
nie można się wstydzić – warunki bardzo dobre. Na zajęciach
popołudniowych można było bardzo poznać siebie – dużo daje!!!
Dużo skorzystałem jako zawodnik i trener.
Bugi, Warszawa
|