|
SYLWESTER W RAJU (SLOVENSKIM)
Nowy
2003 Rok przywitaliśmy w miejscowości Hrabuszyce (Slovenski
Raj). Było super. Zwolennicy białego szaleństwa
korzystali z pobliskich górek (Tatry Wysokie), aby
dobrze zużyć pozyskaną na posiłkach energię.
Zwolennicy wycieczek górskich też mieli okazję
zaszaleć.
Ale w końcu większość z nas to koszykarze
(koszykarki), więc prawie każdego dnia na hali w
pobliskiej szkole wyżywaliśmy się na piłkach (do kosza
i nogi).
Dużo ciekawych rozmów, szaleństw itp.
Jeżeli chodzi o sprawy duchowe to najwięcej chyba
powie tych kilka fragmentów wypowiedzi uczestników
zamieszczonych poniżej.
"Przebywanie wśród ludzi, tak wierzących, od których
emanuje wiara, dodało mi pewności, że życie z Jezusem
jest możliwe. Mogę spostrzegać z ich wypowiedzi, czy
swoich przemyśleń, jak On wpłynął na ich życie i
równocześnie porównać ze swoim. Ten wyjazd dodał mi
nadziei, pogłębił moją relację z Bogiem."
"Pomysł z porannym czytaniem Biblii jest bardzo dobry.
Dzięki temu uświadomiłam sobie ile tracę nie robiąc
tego. Wyjaśniło mi to kilka spraw. Chcę być jak
najbliżej Boga. W czasie pobytu zdałam sobie sprawę z
tego, że coś się musi zmienić, ale ja sama tego nie
zrobię. Muszę poprosić Go o pomoc."
"Dzięki wam chce próbować się zmienić i zaufać Bogu,
że zawsze będzie przy mnie, nawet jeśli popełnię błąd,
On mimo to nie odwróci się ode mnie, da mi jeszcze
jedna szanse..!
Poznałam super ludzi, którzy są niezwykle
przyjacielscy i tolerancyjni. Nikt nikomu nie ubliża,
nie wyśmiewa się, wszyscy są za sobą i dobrze się
dogadują. Nie wiedziałam, że w ogóle kiedyś poznam tak
wspaniałych ludzi, którzy będą potrafili mnie
wysłuchać i co chyba najważniejsze zrozumieć. Chciałam
podziękować, że mogłam z wami spędzić tak wspaniałe
chwile, liczę, że ten obóz nie będzie moim
ostatnim...! dziękuję. "
"Dużo dały mi rozmowy z dziewczynami w pokoju. Mają
ten spokój, który nie tylko ja chce mieć przebywając z
nimi. Ja chce sama emanować takim spokojem i ufnością.
To dało mi do myślenia.
Czytanie Pisma w samotności i naprawdę staranie się
zrozumieć co to znaczy. Co to znaczy dla mnie? Jaki
może mieć wpływ na moje życie? Czuję, że jestem coraz
bliżej i nie. Jest tak jak zwykle, że boję się zmian.
Czuje, że takie zmiany (jak długo bym się broniła)
prędzej czy później zmienią mnie i zmienią mnie na
lepsze!"
"Dzięki spotkaniu o miłości uświadomiłem sobie, że Bóg
akceptuje mnie takiego jakim jestem i nie muszę
niczego udawać. Podczas czytania jednego ze świadectw
sportowców (z Nowego Testamentu - wydanie dla
sportowców) zrozumiałem na nowo, że Bóg chce być w
sporcie, który uprawiam i mogę Mu ufać. Tym co robię,
mogę chwalić Boga, bo wiem, że moje ciało, zdolności,
umiejętności dane mi są od Niego."
"Stało się dla mnie jasne, że wszystko co dotyczy
mojego życia musi być poprzedzone zaufaniem i oddaniem
Bogu. Nauczyłam się, że poznając wolę Boga będę mieć
pewność, że to co zrobię będzie się Mu podobać."
Pozdrawiam,
W Jego Drużynie,
Kaśka
kaska@aiapolska.coml |